Każdy ma dużo, bardzo dużo marzeń. Jedna dziewczynka ma tylko jedno: znaleźć swój prawdziwy dom. Agata ma 13 lat i mieszka w domu dziecka już od bardzo dawna.
Gdy miała 5 lat, mama oddała ją. Na początku widywała się z nią, ale potem już nie. Okazało się, że jej matka umarła na raka. Agata od tego czasu codziennie zadaje sobie pytania: 'czy ona nadal mnie kocha, tam na górze? ; 'czy mnie widzi, patrzy, obserwuje?' . Ma dość bycia odrzucaną przez każdą rodzinę.
Miała najlepszą przyjaciółkę, Mię, ale już od dwóch lat się nie widziały. Mia została zaadoptowana, i wyjechała do Nowego Jorku , z powodu przeniesienia stanowiska pracy jej nowego ojca. Bardzo chciałaby się z nią zobaczyć.
Kolejne nudne śniadanie wprowadziło Agatę w zakłopotanie. Trudno stwierdzić, dlaczego.
Rano zdenerwowała ją Lilly, bardzo samolubna 12-latka, która uważa się za nie wiadomo co. Wszystkim dokucza, a gdy pewnego dnia zdarzyło jej się popuścić w łóżku, zwaliła to na Agatę. Pani Denise i tak jej nie uwierzyła, więc powiedziała Lilly, żeby przed snem nie piła dużo soku. Od razu się obraziła i powiedziała:
- Ale po kolacji to pani Anne dała mi całą szklankę soku do wypicia, to jej wina!
Agata od ponad pół roku wpisuje do pamiętnika, jak mijają dni w Domu Dziecka. Obiecała sobie, że gdy ktoś ją zaadoptuje, nie skończy go pisać. Bardzo to lubi, a w przyszłości chce zostać znaną pisarką, taką jak na przykład J.K. Rowling. Będzie pisała o sobie, ale zmieni trochę treść i akcję.
Jej jedynym przyjacielem, który zawsze ją zrozumie i nigdy nie powie złego słowa, jest jej miś Mruk. Ma go od urodzenia, prawie nigdy się z nim nie rozstaje, chociaż ostatnio leży na łóżku w kącie. Urodziny obchodzi 15 czerwca. Bardzo chciałabym zostać adoptowana w urodziny, to jest jedno z jej 2 marzeń. Ma teraz jedną przyjaciółkę - Ale, która uważa Agatę za najlepszą przyjaciółkę na świecie. Wszystko robią razem.
_________________________________
To taki prolog. Pisałam go, jak byłam w 4 klasie, czyli 2 lata temu. Trochę pozmieniałam niektóre wyrażenia, bo było takie dziwne. Zapraszam, jutro pierwszy dzień z jej życia i mała zmiana.
poniedziałek, 31 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz